Od rowerów i obrażonego listu do motoryzacyjnego giganta
- Subtitle: Škoda
- Excerpt: Historia sukcesu Laurina i Klementa, którzy udowodnili, że czeski upór potrafi stworzyć markę rozpoznawalną na każdym kontynencie.
- Images:
- Image:
, Caption:
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris. - Image:
, Caption:
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris. - Image:
, Caption:
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris. - Image:
, Caption:
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris.
- Image:
Wszystko zaczęło się w 1895 roku od... braku uprzejmości. Mechanik Václav Klement wysłał do niemieckiego producenta Seidel & Naumann list z prośbą o naprawę roweru. Odpisano mu krótko: „Jeśli chce pan odpowiedzi, proszę pisać w zrozumiałym (niemieckim) języku”. Klement, dumny Czech, wpadł w furię, rzucił pracę księgarza i wraz z utalentowanym mechanikiem Václavem Laurinem założył własny warsztat. Tak narodziła się potęga, która dziś jest perłą w koronie Grupy Volkswagen.
Od dwóch kółek do luksusowych limuzyn
Początki były skromne – rowery pod marką Slavia. Jednak Laurin i Klement szybko zrozumieli, że przyszłość należy do silników. Ich motocykle zaczęły wygrywać wyścigi w całej Europie, co otworzyło drogę do produkcji samochodów. Pierwszy model, Voiturette A z 1905 roku, stał się hitem. W 1925 roku firma połączyła się z gigantem zbrojeniowym Škoda Plzeň, co dało jej kapitał na rozwój najbardziej luksusowych modeli, takich jak legendarny Hispano-Suiza, którym jeździł sam prezydent Masaryk.
Szczyt innowacji pod skrzydłami Volkswagena
Kluczowym momentem był rok 1991. Po upadku komunizmu Škoda, zamiast podzielić los wielu upadających marek bloku wschodniego, weszła w fuzję z Volkswagenem. To był biznesowy majstersztyk. Niemiecka technologia w połączeniu z czeską pomysłowością i niższymi kosztami produkcji stworzyła mieszankę wybuchową. Modele takie jak Octavia czy Superb stały się symbolem rozsądnego luksusu – oferując więcej miejsca i wyposażenia niż konkurencja w tej samej cenie.
Simply Clever: Filozofia małych rzeczy
Dzisiaj Škoda to nie tylko fabryki w Mladá Boleslav czy Kvasinach, to globalna marka produkująca ponad milion aut rocznie. Ich filozofia „Simply Clever” – czyli drobne, ale genialne rozwiązania (jak parasol w drzwiach czy skrobaczka do szyb pod klapką wlewu paliwa) – stała się znakiem rozpoznawczym. Škoda udowodniła, że można wyjść z cienia wielkich graczy i samemu stać się graczem, który dyktuje warunki na trudnym, europejskim rynku.


