Czeski system ochrony zdrowia jest często stawiany za wzór efektywnego połączenia publicznego finansowania z prywatnym wykonawstwem. Model ten, w którym lekarz prowadzi działalność gospodarczą (spółkę) i kontraktuje usługi z ubezpieczalnią, jest w Czechach standardem, który budzi w Polsce zarówno zainteresowanie, jak i obawy.
Czeski model "lekarz jako przedsiębiorca".
W Czechach większość przychodni POZ i specjalistycznych to prywatne podmioty medyczne (S.R.O. – odpowiednik spółki z o.o.).
- Relacja z ubezpieczalnią: Lekarz-przedsiębiorca podpisuje kontrakty z siedmioma publicznymi ubezpieczalniami (największa to VZP). Ubezpieczalnia płaci spółce za każdego zapisanego pacjenta (tzw. kapitacja) oraz za wykonane procedury.
- Brak opłat dla pacjenta: Mimo że przychodnia jest "prywatna", pacjent ubezpieczony nie płaci za wizytę. System pozostaje bezpłatny w punkcie świadczenia usługi.
- Konkurencja o pacjenta: Ponieważ pieniądze idą za pacjentem, prywatne gabinety konkurują jakością i dostępnością, aby przyciągnąć ubezpieczonych.
Główne obawy Polaków a rzeczywistość czeska
Dyskusja nad podobną reformą w Polsce budzi lęk przed "prywatyzacją", jednak czeskie doświadczenia odpowiadają na te obawy w następujący sposób:
- Obawa o dodatkowe opłaty: Polacy boją się, że prywatny lekarz wymusi dopłaty. W Czechach jest to surowo regulowane – lekarz mający kontrakt z ubezpieczalnią nie może pobierać opłat za usługi gwarantowane. Od 2026 r. kontrole ubezpieczalni w tym zakresie zostały jeszcze bardziej zaostrzone.
- Obawa o upadek szpitali powiatowych: W Polsce istnieje lęk, że komercjalizacja zniszczy mniejsze placówki. W Czechach szpitale są często własnością krajów (województw) lub miast, ale działają jako spółki handlowe. Pozwala to na elastyczne zarządzanie kadrami i budżetem, co skutkuje lepszym wyposażeniem niż w wielu polskich placówkach publicznych.
- Dostępność w małych miejscowościach: Obawą jest "ucieczka" prywatnych lekarzy do dużych miast. Czechy rozwiązują to poprzez system zachęt finansowych od ubezpieczalni dla spółek lekarskich otwierających gabinety w regionach przygranicznych i górskich.
Dlaczego model czeski działa?
Kluczem do sukcesu, który odróżnia Czechy od Polski, jest liczba płatników. W Polsce NFZ jest monopolistą. W Czechach ubezpieczalnie konkurują między sobą o to, która zapewni pacjentom lepszą sieć prywatnych gabinetów. Od stycznia 2026 r. czeskie ubezpieczalnie mają ustawowy obowiązek zapewnienia dostępności lekarza w określonym czasie i odległości, co wymusza na nich podpisywanie korzystnych umów z prywatnymi praktykami.
Podsumowanie różnic mentalnych
W Polsce "prywatyzacja" kojarzy się z wykluczeniem biedniejszych pacjentów. W Czechach model, w którym lekarz jest właścicielem swojej firmy, jest postrzegany jako element profesjonalizacji: lekarz-przedsiębiorca bardziej dba o optymalizację kosztów i komfort pacjenta, ponieważ bezpośrednio odpowiada za kondycję finansową swojej placówki przed ubezpieczalnią i rynkiem.