Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Czeski majstersztyk, który stał się przekleństwem

Semtex to słowo, które przez dekady budziło strach służb specjalnych na całym świecie. Wynaleziony w Czechosłowacji jako narzędzie dla inżynierów i wojska, stał się symbolem terroryzmu ze względu na swoją niesamowitą skuteczność i... brak zapachu. Poznaj historię technologii, która wymknęła się spod kontroli.

W latach 50. XX wieku chemik Stanislav Brebera z zakładów VCHZ Synthesia w Pardubicach-Semtinie opracował plastikowy materiał wybuchowy o unikalnych właściwościach. Połączenie pentrytu i heksogenu dało substancję, która była plastyczna jak plastelina, odporna na wodę i ekstremalne temperatury.

Technologia idealna

Semtex był (i jest) genialnym osiągnięciem technologicznym. Można go formować rękami, nie wybucha od uderzenia ani od ognia (wymaga specjalnego zapalnika) i ma ogromną siłę kruszącą. Dla górników i saperów był to „szczyt” marzeń. Problem polegał na tym, że oryginalny Semtex nie miał zapachu i był niewykrywalny przez ówczesne bramki na lotniskach czy psy.

Znakowanie zapachowe

Ze względu na masowy eksport do krajów takich jak Libia czy Wietnam, Semtex zaczął trafiać w ręce grup terrorystycznych. Stał się mroczną legendą po zamachu nad Lockerbie. Czechosłowacja (a później Czechy) znalazły się pod ogromną presją międzynarodową. Rozwiązaniem była innowacja: do składu zaczęto dodawać specjalne substancje o wysokiej prężności par (tzw. taggants), które pozwalają psom i detektorom „poczuć” materiał wybuchowy nawet przez grubą walizkę. Dziś Semtex to wciąż potężna marka, ale pod ścisłą kontrolą, będąca symbolem tego, jak potężna może być czeska chemia.