Hranická propast – Rekord świata, który nie ma dna
- Subtitle: No to już jest szczyt
- Excerpt: Najgłębsza zalana jaskinia świata znajduje się tuż obok autostrady do Brna. Jak głęboko sięga czeska „dziura bez dna”?
Myśleliście, że najgłębsze otchłanie są w oceanach? Błąd. Ten światowy rekord należy do Czech i znajduje się w małym lasku niedaleko Hranic na Morawach. Odkrywamy historię Hranickiej przepaści, gdzie roboty gubią zasięg, a nurkowie National Geographic wciąż nie mogą dotknąć dna.
Kiedy myślimy o „szczytach”, zazwyczaj patrzymy w górę. Ale w Czechach jeden z najbardziej fascynujących rekordów świata wymaga spojrzenia pionowo w dół. Hranická propast to miejsce, które zrewidowało naszą wiedzę o geologii. To oficjalnie najgłębsza zalana jaskinia słodkowodna na naszej planecie.
Ile metrów ma ta „dziura”?
Przez lata naukowcy i nurkowie licytowali się, jak głęboka jest ta szczelina. Kolejne ekspedycje przesuwały granicę: 200 metrów, 300 metrów... W 2016 roku słynny nurek Krzysztof Starnawski wraz z zespołem i robotem podwodnym osiągnął głębokość 404 metrów. To wystarczyło, by odebrać światowy rekord włoskiej jaskini Pozzo del Merro.
Ale to nie był koniec. Najnowsze pomiary wykonane za pomocą fal geofizycznych sugerują, że Hranická propast może mieć nawet 1200 metrów głębokości! To oznacza, że dno tej jaskini znajduje się znacznie poniżej poziomu morza. Robot, który schodził tam ostatnio, musiał się zatrzymać, bo skończył mu się kabel, a ciśnienie i skład wody (nasyconej dwutlenkiem węgla) są zabójcze dla sprzętu.
Woda, która parzy i leczy
Hranická propast to nie jest zwykła jaskinia z czystą, lodowatą wodą. To tzw. system hydrotermalny. Woda w środku jest silnie nasycona $CO_2$, co sprawia, że jest kwaśna i agresywna dla sprzętu nurkowego, a nawet dla skóry. To właśnie te gazy, wydobywające się z głębi ziemi, przez tysiąclecia „wypalały” wapień od dołu, tworząc tę gigantyczną pionową rurę.
Co ciekawe, ta sama woda, która tworzy tę mroczną otchłań, zasila pobliskie uzdrowisko Teplice nad Bečvou. Ludzie kąpią się w tamtejszych szczawach, lecząc serce i krążenie, nie zawsze zdając sobie sprawę, że kilkaset metrów dalej znajduje się brama do podziemnego świata, której nikt jeszcze w pełni nie zbadał.
Szczyt dostępny dla każdego
To, co w tej przepaści jest najbardziej „czeskie”, to jej dostępność. Ten światowy rekord nie znajduje się na końcu świata, w niedostępnej dżungli. Znajduje się w lesie, do którego prowadzi zwykły szlak turystyczny z parkingu przy stacji kolejowej Teplice nad Bečvou.
Stoisz na pomoście, patrzysz w dół na małe, zielone oczko wodne i myślisz: „To tylko staw”. A pod Twoimi stopami rozciąga się kilometr pionowej otchłani. To właśnie jest ten moment, w którym każdy Czech powie: „To je vrchol!”.
Podsumowanie dla czytelnika:
Hranická propast to dowód na to, że Czechy potrafią zaskoczyć nawet tam, gdzie wydaje się, że wszystko już odkryto. Jeśli będziesz w okolicy Ołomuńca, zajrzyj tam koniecznie. Stać nad najgłębszą dziurą świata i wrócić na obiad do pobliskiej restauracji – to możliwe tylko tutaj.


