Miasto-wizja, które zbudowało potęgę na butach
Funkcjonalizm w służbie człowieka
Zlín to w skali światowej ewenement urbanistyczny. To tutaj na początku XX wieku Tomáš Baťa, „czeski Henry Ford”, stworzył od podstaw miasto idealne. W 2026 roku Zlín jest mekką dla architektów, urbanistów, ale też dla turystów szukających inspiracji. To miasto, które nie ma średniowiecznego rynku, ale ma niesamowitą, spójną estetykę czerwonej cegły, stali i szkła. Dla polskiego czytelnika Zlín to lekcja tego, jak wizja jednego człowieka potrafi zmienić losy całego regionu i stworzyć markę, która przetrwała dekady.
Wieżowiec numer 21: Biuro w windzie
To najbardziej znany budynek w mieście, niegdyś najwyższy w Czechosłowacji.
-
Biznesowy smaczek: Słynna winda-biuro Jana Baty. To w pełni wyposażony gabinet z klimatyzacją i bieżącą wodą, który porusza się między piętrami, by szef mógł być zawsze tam, gdzie go potrzebują. Dzisiaj to atrakcja turystyczna, która pokazuje, czym był nowoczesny management sto lat temu.
-
Taras widokowy: Na dachu znajduje się kawiarnia z widokiem na charakterystyczne kolonie domków robotniczych Baty – tysiące identycznych, ceglanych sześcianów, które do dziś są pożądanymi adresami mieszkalnymi.
Muzeum Obuwia i Instytut Baty: Przemysł jako kultura
W zrewitalizowanych halach fabrycznych (budynki 14 i 15) mieści się niesamowite centrum kultury.
-
Eksponaty: Kolekcja butów z całego świata, od sandałów antycznych po buty astronautów. Ale to też opowieść o marketingu – Baťa jako pierwszy wprowadził ceny kończące się na „9” (słynna „dziewiątka Baty”).
-
Wydarzenia: Miasto zarabia na turystyce biznesowej i konferencjach poświęconych designowi i innowacjom. Zlín w 2026 roku to hub dla startupów, co przyciąga młodych, zamożnych turystów.







